Umowa leasingowa – jakie są jej zalety i wady

przez | 21 października 2021
Wiele małych firm i rozpoczynających inwestorów nie miałoby pomyślnego, a szczególnie perspektywicznego otwarcia, gdyby nie leasing Warszawa. Ta forma finansowania daje absolutnie nowe możliwości – nie utoniemy w instytucjonalnym chaosie, ma opcję która pozwala przenieść odpowiedzialność na stronę trzecią. Niesie za sobą także zagrożenia, o których warto trochę wiedzieć, by nie popaść w finansowe tarapaty.

kliknij tutaj

Autor: Daniel Lobo
Źródło: http://www.flickr.com
Najczęściej preferowaną stroną najmującą przedmiot zainteresowania są firmy leasingowe. Umowa między taką firmą a przedsiębiorcą (leasingobiorcą) określa ilość pożyczanych za opłatą rzeczy oraz czas ich ratalnego spłacania. Podmiot najmujący zyskuje z rat środki, z których operuje później przez spłacanie kredytu.

Czy uzupełniające treści dotyczące omawiany tu sprawy będą dla Ciebie wartościowe? Jeżeli tak, kliknij ten odnośnik – to wiarygodne informacje.

Choć płaci od kredytu odsetki, rzeczywistość pokazuje, że jeszcze większe środki inkasuje od leasingobiorców. Wyjście „na plus” pozwala na rozkręcenie się tego biznesu. Taka specyfika daje korzyści każdej ze stron, którymi są: instytucja finansowa, leasingodawca, czyli najemca przedmiotu, oraz inwestor. Tak w skrócie działa leasing Gdańsk – więcej tutaj.

Skąd więc taka moc sprawcza leasingu, jeśli środki od spłacających „pożyczkę” auta, elektroniki czy sprzętu fabrycznego, rozbite na raty, przekroczą rzeczywistą wartość przedmiotu? Głównie ze względów formalnych. Prawdopodobieństwo że bank pożyczy pieniądze towarzystwu leasingowemu jest o wiele większe niż w przypadku wchodzącej dopiero co na rynek osobie prawnej. A więc w kwestii prawno-organizacyjnej duży argument dla firm leasingowych.

Przy rozważaniu opcji dofinansowania firmy w formie leasingu należy pamiętać o zagrożeniu jakie również niesie ta metoda najmowania. Abstrahując od okoliczności, w porównaniu stron umowy (kredytodawca, firma leasingowa, inwestor) ostatnie z ognie ma relatywnie najsłabszą pozycję przetargową.

W wypadku bankructwa firmy leasingowej pierwszym i największym pokrzywdzonym jest nabywca środka.

Chciałbyś poczytać więcej na ten temat – z pewnością spodoba Ci się bieżąca publikacja (http://zabudowy-samochodowe.pl/rhino/systemy-do-transportu-drabin/), którą przygotowaliśmy z myślą o Tobie. Po więcej detali kliknij w link.

Najczęściej traci on wówczas możliwość nabywania środków, a także ich użytkowania. Taki dramat przeżywa inwestor, który wziął np. w leasing operacyjny samochód i na koniec spłacania auta syndyk zabrał mu pojazd na podstawie prawa upadłościowego.